Wyprawa śmiertelnym szlakiem – „Zabójcze drogi – Andy” na HISTORY

By | 27/01/2012

Kierowcy ciężarówek znani z serialu HISTORY „Na lodowym szlaku” (ang. Ice Road Truckers), po przebyciu stromych tras w Himalajach, pokonaniu tysięcy kilometrów na ośnieżonych pustkowiach Alaski i północnej Kanady, udają się na emocjonującą wyprawę do Ameryki Południowej w Andy, by udowodnić, że potrafią przewieźć każdy ładunek po każdej drodze.

Droga śmierci

Według Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju najniebezpieczniejsza droga na świecie położona jest właśnie w tych górach – w jej boliwijskiej części. Poustawiane na ostrych zakrętach krzyże przypominają o śmiertelnych wypadkach, do których tu doszło. Wjeżdżając wprost w duszące i oślepiające tumany mgły wielu kierowców modli się pewnie po cichu, chcąc ubłagać boginię Pachamamę o bezpieczną podróż. Droga ta każdego roku zbiera śmiertelne żniwo 300 istnień ludzkich i można by zadać sobie pytanie komu przy zdrowych zmysłach chciałoby zapuszczać się na tę zdradziecką trasę w Ameryce Południowej. Jednakże fakt, że to jedyny łącznik pomiędzy kilkoma andyjskimi wioskami a resztą świata nie pozostawia zbyt dużego wyboru. A zatem, zapinamy pasy – i ruszamy razem z ekipą serialu HISTORY „Zabójcze drogi – Andy” ku Drodze Śmierci.

Północna Droga Yungas, znana jako El Camino de la Muerte (Droga Śmierci) to 70-kilometrowy odcinek wiodący z La Paz do Coroico. Zbudowana w latach trzydziestych XX wieku przez paragwajskich jeńców, droga ta to jedna z zaledwie kilku tras łączących tropikalne lasy Amazonii na północy Boliwii ze stolicą kraju. Na przeważającej długości szerokość tej dziurawej drogi nie przekracza trzech metrów, a niebezpieczeństwa czyhające na podróżnych to m.in. ekstremalne stromizny, ciągłe zamglenia, tropikalne ulewy, osuwiska, spadające kamienie i ograniczona widoczność. Nie dziwi więc, że najtragiczniejszy wypadek drogowy w dziejach Boliwii wydarzył się właśnie tutaj, kiedy to w roku 1983 autokar zjechał z krawędzi jezdni i zsunął się do kanionu. Zginęło ponad stu pasażerów.

W tym rejonie Andów aż roi się od wraków rozbitych pojazdów. Większość z nich to pozostałości po pozostających poza wszelką kontrolą autokarach pędzących z dużą prędkością po źle utrzymanych drogach. Starania, by ograniczyć liczbę wypadków doprowadziły do ustalenia miejscowej zasady, zgodnie z którą kierowca jadący w dół nigdy nie ma pierwszeństwa i musi zjechać na skraj drogi. W teorii powinno więc być tak, że szybko jadące pojazdy zatrzymują się umożliwiając bezpieczne wyminięcie, ale nieustannie rosnąca liczba krzyży zdaje się mówić coś zgoła innego.

Wjazd do amazońskiej miejscowości Coroico oznacza, że dotarliśmy do kresu jednej z najniebezpieczniejszych dróg świata – i podróż tę przeżyliśmy. W tym tropikalnym miasteczku znajdziemy sady owocowe, pola koki, ciepły klimat i szlaki turystyczne, a tutejsi mieszkańcy są bardzo przyjaźni. Miejscowe specjały kulinarne to m.in. potrawka z pieczonych świnek morskich i suszone mięso z lamy. Czy macie ochotę na wyprawę po Andach? To najpierw musicie przejechać Drogę Śmierci.

Z „zabójczą drogą” zmierzą się:

G.W. Boles

W chwili przybycia do Andów i Amazonii G.W. Boles zachowuje się jak typowy teksański twardziel, ale nie dajcie się zwieść tej jego szorstkiej powierzchowności. G.W. mówi cicho i spokojnie i ta jego cicha pewność siebie może okazać się niezbędna do przeżycia na tych zabójczych szlakach. Do wyścigu przystąpił z opóźnieniem i żeby nie zadziałało to na jego niekorzyść, zamierza ruszyć w drogę na pełnych obrotach.

Lisa Kelly

W poprzedniej serii Lisa, „królowa lodowych dróg”, poradziła sobie z wszystkimi etapami na zabójczych drogach Indii, ale Ameryka Południowa to zupełnie inna historia. Czy starczy jej sił, gdy Andy odkryją przed nią nowe wyżyny strachu, czy też będzie zmuszona się poddać i zwolnić miejsce za kierownicą?

Dave Redmon

Choć w poprzedniej serii ten narwany południowiec dał sobie radę z Himalajami, to w zimie nie poszło już mu tak gładko, gdy po raz pierwszy zmierzył się z lodowymi drogami Północy. Jako weteran długich tras ,Dave tym razem wyrusza udowodnić, że wie, jak się jeździ po najniebezpieczniejszych drogach na ziemi.

Augustin (Tino) Rodriguez

Jeśli chodzi o przeżycie w miejskiej dżungli to Tino ma to w jednym palcu. Pochodzi z Compton w Kalifornii i choć może jest mniej doświadczony niż jego konkurenci, to znajomość hiszpańskiego daje mu sporą przewagę. Jak już się wjedzie w południowoamerykańską dżunglę, to mogąc porozmawiać z miejscowymi można zajechać naprawdę daleko.

Hugh Rowland

Z serii na serię to właśnie Hugh „Niedźwiedź polarny” Rowland rządził na lodowych drogach Kanady i Alaski. Tym razem, wyrwany ze swojego żywiołu i rzucony na drugi koniec świata, będzie musiał czerpać z dosłownie każdej sekundy swego wieloletniego doświadczenia, by móc poradzić sobie w Ameryce Południowej. Być może nawet przyjdzie mu nauczyć się paru nowych sztuczek.

Rick Yemm

Wciąż ze swoim charakterystycznym, niebieskim irokezem na głowie, Rick powraca w kolejnej serii po tym jak w zeszłym roku zmierzył się z Himalajami. Żeby udało mu się i tym razem, musi odłożyć na bok swoje wygłupy i skupić się na drodze, którą ma przed sobą.

Tim Zickuhr

Wywodzący się z Portu w Los Angeles Tim zamierza pokazać Ameryce Południowej na co go stać. Ciężka sprawa zważywszy, że nigdy nawet jeszcze nie jechał ciężarówką po autostradzie. Pyskaty i z wyrazistą osobowością, Tim chce udowodnić, że jest dokładnie taki groźny, na jakiego wygląda.