Więcej praw dla konsumentów kupujących w Internecie

By | 11/01/2012

W dniu 22 listopada 2011 roku opublikowano Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów, która wprowadza liczne zmiany mające na celu lepszą ochronę konsumenta w Internecie.

Państwa członkowskie (w tym oczywiście Polska) mają czas na przyjęcie i opublikowanie przepisów krajowych wdrażających nową dyrektywę do 13 grudnia 2013 roku, natomiast obowiązek ich stosowania od 13 czerwca 2014 r. Oznacza to, że przedsiębiorcy działający w sieci będą musieli przygotować się na nadchodzące zmiany i już teraz zacząć myśleć nad tym, jak efektywnie dostosować obowiązujące u siebie regulacje do nowych zaostrzonych wymogów. Co nowego?

Eliminacja pułapek i ukrytych opłat

W następstwie wprowadzenia zmian zostaną wyeliminowane ukryte opłaty i koszty w Internecie, dzięki czemu konsumenci zyskają ochronę przed tzw. „pułapkami cenowymi” w Internecie. Przedsiębiorcy będą musieli ujawniać całkowity koszt towaru lub usługi, jak również wszelkie dodatkowe opłaty. Jeżeli klienci dokonujący zakupów w Internecie nie zostaną odpowiednio poinformowani o opłatach lub kosztach dodatkowych przed złożeniem zamówienia, nie będą musieli ich ponosić. Zakazane będzie również wprowadzanie na stronach internetowych pól wyboru zaznaczonych z góry.

Zgodnie z nową dyrektywą, wyeliminowane zostaną dopłaty za korzystanie z kart kredytowych i telefonicznych numerów oferujących pomoc. Sklepy internetowe nie będą mogły obciążać konsumentów za zapłatę kartą kredytową (lub innymi środkami płatności) kwotą większą niż ta, która faktycznie obciąża e-sklep za oferowanie takiej możliwości zapłaty. Sprzedawcy, którzy korzystają z linii telefonicznych, umożliwiając konsumentom kontakt w związku z umową, nie będą mogli obciążać konsumentów wyższymi kosztami niż koszty podstawowej taryfy za rozmowy telefoniczne.

Obecnie kwestia opłat za usługi dodatkowe nie jest uregulowana wprost przez ustawodawcę, przez co wprowadzone zmiany mogą odbić się na wynikach finansowych wielu sklepów. Przedsiębiorcy nie będą mogli już „dofinansowywać” prowadzonej przez siebie działalności przez pobieranie opłat za dodatkowe usługi ani zaniżać faktycznych cen produktów. Wprowadzone ograniczenia zmuszą zapewne wielu przedsiębiorców do zmiany sposobu prowadzonej przez siebie działalności i wycofania części usług dodatkowych, które tak naprawdę wprowadzone zostały w celu generowania dodatkowych opłat.

Kiedy konsument może bezpiecznie wycofać się z umowy?

Konsumenci będą mieli więcej czasu na wycofanie się z umowy sprzedaży. Został on przedłużony do czternastu dni kalendarzowych (w porównaniu z siedmioma dniami, które obowiązują obecnie na mocy unijnego prawa i dziesięcioma, które obowiązują w Polsce).

Jeżeli e-sklep nie poinformuje wyraźnie klienta o prawie do wycofania się, okres, w którym zwrot jest możliwy, zostanie przedłużony do jednego roku. Okres, w którym wycofanie jest możliwe, będzie rozpoczynać się w momencie otrzymania towaru przez konsumenta, nie zaś w momencie zawarcia umowy, jak to ma miejsce obecnie. Przepisy będą miały zastosowanie do sprzedaży przez Internet i telefon, do sprzedaży wysyłkowej, a także do sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa, np. na ulicy, czy przy sprzedaży bezpośredniej podczas nieformalnego spotkania.

Kiedy konsument może domagać zwrotu pieniędzy?

Konsumenci będą mieli obecnie ułatwioną możliwość uzyskania zwrotu pieniędzy. Sklepy muszą zwrócić konsumentowi pieniądze za towar w ciągu czternastu dni od momentu odstąpienia przez nich od umowy. Zwrot obejmuje także (co jest zmianą znaczącą) koszty dostawy. Sprzedawcy ponoszą ryzyko uszkodzenia towarów w transporcie, do momentu, gdy konsument wejdzie w posiadanie towaru.

Jest to chyba najdonioślejsza z wprowadzonych zmian, która będzie mieć znaczący wpływ na przedsiębiorców internetowych. Obecnie, co do zasady, koszty przesyłki zawsze ponosi konsument. W efekcie, w przypadku skorzystania przez konsumenta z prawa do zwrotu towaru, nie tylko nie odzyskuje on wpłaconych kosztów przesyłki, ale musi też ponieść koszty odesłania towaru sprzedawcy. W praktyce, w przypadku transakcji o mniejszej wartości, gdy cena towaru była częstokroć o wiele niższa od kosztów wysyłki, konsumenci nie decydowali się na ich zwrot z powodów ekonomicznych.

Obecnie, skoro sklep będzie musiał zwrócić koszty wysyłki, argument ten nie będzie już grał roli w decyzji o zwrocie towaru. Dodatkowo, nałożenie tego obowiązku na przedsiębiorców zmusi ich do zmiany zasad współpracy z firmami kurierskimi. Dokonanie przez konsumenta zwrotu towaru nie uzasadnia bowiem wystąpienia przez przedsiębiorcę o zwrot ceny za usługi kurierskie. Usługa ta została bowiem wykonana, a kurierowi należy się za nią wynagrodzenie. W obecnym modelu funkcjonowania sklepów internetowych, gdy to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek organizacji wysyłki, w praktyce to na niego zostałby nałożony obowiązek zwrot ceny za dostawę, nawet, jeśli nie odzyska on jej od kuriera.

Dlatego należy się spodziewać, że właśnie ta zmiana będzie mieć najszerszy wpływ na działalność sklepów internetowych. Jednym z rozwiązań pozwalających na uniknięcie jej skutków jest przeniesienie obowiązku zawarcia umowy z kurierem na konsumenta. W praktyce zatem, zmiana, która miała wzmacniać pozycję konsumentów w obrocie, może mieć odwrotny skutek. Skłoni ona bowiem sprzedawców do zawężenia katalogu oferowanych usług dodatkowych, przez co zmniejszą oni swoją odpowiedzialność wobec kontrahentów.

Rozszerzone obowiązki informacyjne e-sklepów

Znowelizowane przepisy nakładają na sprzedawców nowe obowiązki dotyczące przekazywania informacji konsumentom. Jeżeli sklep będzie chciał obciążyć klienta kosztami zwrotu towarów w przypadku jego ewentualnej zmiany decyzji, musi o tym wyraźnie poinformować konsumenta przed zakupem, w przeciwnym razie sam poniesie koszy zwrotu towarów. W przypadku towarów o dużej objętości zakupionych przez Internet lub w ramach sprzedaży wysyłkowej, przedsiębiorcy muszą wyraźnie określić, przynajmniej szacunkowo, maksymalny koszt zwrotu towaru przed dokonaniem przez konsumenta zakupu, tak, aby mógł on dokonać świadomego wyboru przed podjęciem decyzji o zakupie.

Jest to kolejne postanowienie nakładające na sprzedawcę dodatkowe obowiązki, wynikające z podjęcia przez konsumenta decyzji o zwrocie towaru. Z uwagi jednak na fakt, że zgodnie z przepisami dyrektywy obowiązek poniesienia kosztów zwrotu może zostać przeniesiony na konsumenta w regulaminie sklepu, należy uznać, że większość przedsiębiorców skorzysta z tej drogi. Oczywiście nie można wykluczyć ryzyka, że w drodze implementacji dyrektywy możliwość ta zostanie wprost wyłączona przez polskiego ustawodawcę. Podobnie jak to nie miało miejsca w przypadku terminu na dokonanie zwrotu towaru (który w tekście oryginalnej dyrektywy wynosił siedem dni, a polski ustawodawca przedłużył go do dziesięciu), polski ustawodawca może wprowadzić wyższe standardy ochrony konsumenta. Dyrektywa statuuje bowiem jedynie minimalny zakres ochrony, który może zostać rozszerzony przez państwa członkowskie.

Wyraźniejsze będą również informacje dotyczące cyfrowej zawartości nabytego towaru, w tym zgodności ze sprzętem i z oprogramowaniem oraz dotyczące zastosowania technicznych środków ochronnych, na przykład ograniczonego prawa konsumenta do kopiowania zawartości.

Konsumenci będą mieli prawo wycofania się z zakupu treści cyfrowych, takich jak pliki muzyczne lub wideo, jednak jedynie do momentu, w którym zacznie się proces pobierania pliku.

Możliwość wycofania się z zakupu treści cyfrowych jest nowością w prawie konsumenckim i ma na celu zbliżenie uregulowań tej gałęzi handlu do regulacji dotyczących sprzedaży rzeczy. Z uwagi na fakt, że treści cyfrowe nie mogą być zwrócone w stanie gwarantującym, że nie były one używane (jak to ma miejsce w przypadku rzeczy) nie miało do nich zastosowania prawo bezwarunkowego zwrotu zakupionego towaru. Aby jednak zagwarantować konsumentom podobną swobodę w kształtowaniu decyzji o ich zakupie, prawodawca europejski umożliwił konsumentom „rozmyślenie się” w inny sposób, adekwatny do charakteru tych dóbr. Zmiana ta wpłynie na przedsiębiorców internetowych przede wszystkim przez zobligowanie ich do wprowadzenia środków technicznych umożliwiających wycofanie się z transakcji przez kupującego do ostatniego momentu przed rozpoczęciem pobierania pliku.

Ułatwienia w prowadzeniu działalności dla przedsiębiorców

Dyrektywa wprowadza również wspólne przepisy dla przedsiębiorców, ułatwiające im prowadzenie działalności handlowej na terytorium Unii Europejskiej. Nowa regulacja określa jednolity zestaw podstawowych zasad obowiązujących w odniesieniu do umów zawieranych na odległość (sprzedaż telefoniczna, za pośrednictwem poczty lub przez Internet) oraz umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa na terytorium Unii Europejskiej.

Przedsiębiorcom mają ułatwić działalność również standardowe formularze, takie jak np. formularz zgodności z wymogami dotyczącymi informacji o prawie do odstąpienia od umowy.

Podsumowując, w najbliższych kilkunastu miesiącach czeka nas kolejna rewolucja w handlu internetowym. Przedsiębiorcy po raz kolejny będą musieli dostosować formę i sposób prowadzenia przez siebie działalności do zmieniających się przepisów prawa. Biorąc pod uwagę zakres wprowadzonych regulacji, możemy spodziewać się dużych zmian, które bezpośrednio wpłyną na sposób prowadzenia e-biznesu.

Autorzy tekstu

Agata Kowalska, Partner w Kancelarii Chabasiewicz Kowalska & Partnerzy

Katarzyna Orzeł, Aplikant Radcowski w Kancelarii Chabasiewicz Kowalska & Partnerzy