Fani Aviko kochają się bać

By | 11/01/2012

Straszyliśmy ich najlepiej jak umieliśmy, a oni i tak pchali się drzwiami i oknami. W efekcie naszego Potwornego Konkursu liczba fanów strony Aviko na Facebooku z 778 urosła do 5 952.

MIŁE ZŁEGO POCZĄTKI

Zaczęło się jak w klasycznych filmach grozy. Oto szczęśliwy bohater, czyli frytki (i inne produkty Aviko) które od wielu lat żyją w związku z wiernymi fanami ceniącymi ich smak i jakość. Są ze sobą szczęśliwi. Ufają sobie wzajemnie. Jednak wtedy pojawia się ZŁO. W 2011 roku miało ono na imię kryzys. Ludzie zaczęli bardziej ściskać się za kieszenie i szukać możliwości oszczędzania. Dlatego pojawiło się zagrożenie, że klienci zamiast Aviko będą wybierać inne, tańsze produkty, godząc się na gorszą jakość i smak…

Jednak marka Aviko nie zamierzała poddać się bez walki. Wraz z agencją GPD przygotowała kampanię reklamową komunikującą nowe, niskie ceny frytek. Potwornie niskie ceny. Firma Aviko zapragnęła wzmocnić efekt kampanii obecnością w social mediach. I jak zawsze w takich sytuacjach zwróciła się z tą sprawą do nas – Wide Open.

PARADA OKROPNOŚCI

Przyglądaliśmy się billboardom Aviko przedstawiającym cienie rzucane na ścianę i zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby konkurs przyciągnął Facebookowych bywalców. Wiadomo, że to grupa kapryśna, wymagająca i płochliwa jednocześnie. Tutaj trzeba było trochę innego podejścia niż przy kampanii ATL, gdzie głównym targetem były rodziny. I wtedy doznaliśmy olśnienia, a raczej “Lśnienia”. Wciągniemy te cienie do potwornej zabawy. Kto pierwszy odgadnie, co się pod nimi kryje zdobędzie nagrodę. Szybko sporządziliśmy listę najpopularniejszych „strasznych” filmów i przygotowaliśmy graficzne zagadki. Każda z nich była „rzuconym na ścianę cieniem” wspartą tajemniczym i wieloznacznym tekstem w roli podpowiedzi.

Codziennie o dziesiątej rano ogłaszaliśmy jedną zagadkę. Kto pierwszy prawidłowo odgadł tytuł filmu, zdobywał iPoda. Fani Aviko okazali się być wytrawnymi znawcami filmów grozy i odpowiadali błyskawicznie. Na wyścigi rozprawiali się z Drakulą i rekinem ludojadem z niezapomnianych “Szczęk”. Bez trudu przeszli przez „Dziewiąte wrota i „Koszmar z ulicy Wiązów”. Nawet „Potwory i spółka” ich nie zmyliły. A komu było mało tych okropności, mógł dać upust demonom kryjącym się w jego ciemnej stronie osobowości i w prostej aplikacji graficznej przygotować swoje propozycje plakatów z Potwornie niskimi cenami frytek Aviko w roli głównej. Autorów pięciu najlepiej ocenianych przez internautów prac także nagrodziliśmy iPodami. Całość wsparła kampania social ad na FB oraz targetowany mailing na Wirtualnej Polsce skierowany do użytkowników z grupy wiekowej 15-35 (z niemal 9% CTR’em).

POLE CHWAŁY

Kiedy jatka się skończyła i kurz bitewny opadł, mogliśmy policzyć ofiary oraz osoby, które dały się zainfekować w naszym konkursie. Ich liczba przepłoszyłaby wszystkich zombiaków z „The Walking Dead”. W ciągu dwóch tygodni liczba fanów strony Aviko z 778 urosła do 5952. Jest ich teraz siedem razy tyle, co przed Potwornym Konkursem. A nie są to bynajmniej martwe dusze. Nowi fani 4941 razy wzięli udział w zabawie w odgadywanie filmu, grając średnio 350 razy dziennie. Do tego przygotowali 495 projektów plakatów w aplikacji konkursowej i oddali 7 978 głosów wybierając najlepsze prace. Strasznie dobrze nam to wyszło, prawda?

Co ważne – w całym tym Potwornym zamieszaniu pełnym wampirów, zombiaków, strzyg i upiorów ani na chwilę nie straciliśmy z oczu tego co ważne – komunikacji niskiej ceny nowych frytek Aviko. Od dziś 5 000 aktywnych użytkowników serwisu Facebook będzie o tym dobrze pamiętać i równie dobrze całą zabawę wspominać. Świadczą o tym zostawiane na wallu komentarze.