GPW wkrótce nadrobi straty

By | 16/05/2011

W ostatnim czasie indeksy warszawskiej giełdy zachowywały się zauważalnie gorzej niż giełdy krajów rozwiniętych – szczególnie amerykańska i niemiecka. Zdaniem ekspertów Union Investment TFI, w najbliższych tygodniach luka w stopie zwrotu pomiędzy indeksem WIG a S&P500 i DAX powinna się zmniejszać.

– Przecena surowców, która miała miejsce w ostatnich dniach, spotęgowała gorsze zachowanie się indeksów warszawskiej giełdy. O ile jednak można znaleźć uzasadnienie dla spadku cen akcji na giełdzie rosyjskiej, to korekta na rynku surowców nie powinna w istotnym stopniu wpływać na spółki notowane na GPW – mówi Tomasz Matras, zarządzający funduszami Union Investment TFI. – Niestety, część inwestorów zagranicznych traktuje rynek Europy Środkowo-Wschodniej jako całość, nie dostrzegając potencjału polskiej gospodarki – dodaje.

Od początku roku indeks S&P 500 zyskał ponad 7,9 proc., DAX prawie 8,5 proc., podczas gdy WIG wzrósł w tym czasie „tylko” o 3,9 proc. Wartości te pokazują, że warszawski indeks szerokiego rynku musi urosnąć jeszcze kilka procent, aby dogonić zagraniczne parkiety. Zważywszy na dobre dane makroekonomiczne dla Polski oraz optymizm przedsiębiorców w kwestii poprawy koniunktury, szanse na odbicie się warszawskich indeksów są spore.

– W ostatnich dniach warszawska giełda reagowała na gorsze dane zza oceanu znacznie bardziej nerwowo, niż giełda nowojorska. Jest to o tyle niezrozumiałe, że dane makroekonomiczne dla polskiej gospodarki są wspierające, co powinno uspokoić inwestorów i odwodzić ich od nerwowych ruchów – mówi Tomasz Matras.

Polska gospodarka znajduje się w fazie ekspansji, co potwierdza wysoka dynamika PKB. W IV kwartale 2010 roku wzrósł on o 4,5 proc. rok do roku i oczekuje się, że w pierwszym kwartale tego roku będzie niewiele niższy. Pozytywne są także prognozy międzynarodowych instytucji finansowych na najbliższe dwa lata. Według najnowszych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w tym roku dynamika PKB Polski ma wynieść 3,8 proc. a w roku 2012 – 3,6 proc. Jeszcze bardziej optymistyczne są przewidywania Komisji Europejskiej. Według KE tempo naszego rozwoju gospodarczego wyniesie 4 proc. w 2011 r. oraz 3,7 proc. w 2012 r.

Poprawę sytuacji gospodarczej widać przede wszystkim w sektorze przemysłowym. Odzwierciedlają to zarówno rosnące indeksy (np. PMI) jak i wzrost optymizmu polskich przedsiębiorców. Z ankiety, którą w kwietniu opublikował NBP, aż 74,5 proc. firm oceniło swoją sytuację w pierwszym kwartale 2011 roku jako dobrą lub bardzo dobrą. Drugi kwartał powinien być jeszcze lepszy, o czym świadczą m.in. plany zwiększenia zatrudnienia.

– Relatywnie dobra sytuacja makroekonomiczna Polski oraz solidne wyniki spółek notowanych na GPW pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość, dlatego podtrzymujemy nasze pozytywne prognozy dla rynku akcji w tym roku. Ponadto spodziewamy się, że w najbliższych tygodniach luka w stopie zwrotu pomiędzy indeksem WIG a S&P500 i DAX będzie się zmniejszać – podsumowuje Tomasz Matras.