Rajd Dolnośląski: Podwójne zwycięstwo Tedex Supremis Rally Team

By | 13/10/2010

Przed 20. Rajdem Dolnośląskim już chyba niewielu kibiców obstawiało załogę Tedex Supremis Rally Team jako kandydatów do końcowego triumfu w Rajdowym Pucharze Polski.

Jednak po raz kolejny byliśmy świadkami prawdy, zawartej w rajdowym powiedzeniu o nieprzewidywalności tego sportu, a także świetnej jazdy Pawła Hankiewicza i Agnieszki Hankiewicz, którzy po ostrej walce wygrali obie rundy RPP, stając się jednymi z głównych faworytów do zdobycia Rajdowego Pucharu Polski.

– Z pewnością to nasz najlepszy występ w sezonie. W zeszłym roku na tym rajdzie, po awarii pierwszego dnia nie wystartowaliśmy do drugiego etapu. Tym razem problemów już nie było, a nasz Citroen wytrzymał do samego końca. Również my wytrzymaliśmy ciśnienie i dzięki temu dwukrotnie mogliśmy się cieszyć z wygranej. Przez dwa dni dawaliśmy z siebie wszystko i jechaliśmy naprawdę szybko. Nie popełniliśmy jednak żadnego błędu i nie mieliśmy żadnej awaryjnej sytuacji, co zaowocowało rewelacyjnym wynikiem. Cieszę się, że chyba skończył się nasz tegoroczny pech. Awarii i problemów mieliśmy już strasznie dużo, teraz przyszedł czas na solidną robotę – mówił szczęśliwy Paweł Hankiewicz.

Pierwszego dnia załoga Citroena VTS w barwach firm Tedex i Supremis rozpoczęła od piątego czasu, a podczas pierwszej i drugiej pętli jechała równo i szybko, utrzymując kontakt z czołówką. Trzecia pętla przyniosła natomiast udany atak Pawła Hankiewicza i Agnieszki Hankiewicz. Ich przewaga po ośmiu oesach wyniosła tylko 2,6 sekundy, ale to wystarczyło, aby otwierać zwycięskiego szampana na mecie w Kłodzku. Na drugim miejscu finiszowali Przemysław Janik i Wiktor Stanis, więc stajnia TeamPlex Motorsport ustrzeliła kolejny dublet.

– W tej chwili mamy trzy wygrane rajdy i dwa drugie miejsca. To daje nam możliwość sięgnięcia po tytuł w generalce sezonu. Żałuję tych straconych rajdów jak np. Mazowiecki, który już mieliśmy w zasadzie wygrany, ale traktuję to jako dobry znak i naukę, bo de facto dzięki temu cały czas się rozwijamy, więcej jeździmy i przede wszystkim za każdym razem jesteśmy coraz szybsi. Sobotnie odcinki były dla mnie zdecydowanie trudniejsze psychicznie. Mimo wszystko Spalona czy Międzylesie na spadaniach zawsze powodują szybsze bicie serca, a drzewa wołają (śmiech) – komentował kierowca Tedex Supremis Rally Team.

Drugiego dnia 20. Rajdu Dolnośląskiego załogi z RPP czekały kolejne kilometry oesowe, których podczas obu rund pokonały łącznie przeszło 150. W niedzielę Paweł Hankiewicz i Agnieszka Hankiewicz objęli prowadzenie już po trzeciej próbie i utrzymali je do mety. Drugie z kolei zwycięstwo i łącznie 30 cennych punktów sprawiło, że załoga Tedex Supremis Rally Team znów wróciła do walki o triumf w RPP. Na mecie w Kłodzku ponownie nie było końca gratulacjom, a Paweł Hankiewicz zapewnił, że za rok na pewno zobaczymy go na Dolnym Śląsku, ale już w RSMP.

– W niedzielę, mimo iż było dużo szybciej, to tak tego nie odczuwałem, nie było zbyt wielu bardzo groźnych miejsc. Przykro mi z powodu tego, co przydarzyło się Wojtkowi Chuchale. Mimo, iż nie zgadzam się z jego postępowaniem, to niedobrze, że takie sytuacje w ogóle mają miejsce. To mogło przytrafić się każdemu z nas. Mam nadzieję, że to wydarzenie i jego wypadek na testach nie wpłyną na naszą rywalizację na oesach. Pozdrawiam wszystkich prawdziwych kibiców i dziękuje, że było Was tak dużo na tym pięknym klasyku. Do zobaczenia na Rajdzie Zamkowym! – dodał Paweł Hankiewicz.