Angielski prosto z Londynu dla polskich firm

By | 19/05/2010

Polskim firmom kooperującym z Wielką Brytanią nie udaje się podpisać znacznej części kontraktów handlowych, mimo iż oferta jest najkorzystniejsza. Przyczyna tkwi w zbyt słabej znajomość języka angielskiego negocjujących – wynika z doświadczeń londyńskiego Ad_Lib Business, organizatora wysokiej klasy, indywidualnych, biznesowych, szkoleń językowych.

Ad_Lib Business – będący częścią Ad_Lib Language Service Ltd – a specjalizujący się w treningach języka angielskiego dla pracowników międzynarodowych koncernów, analizując doświadczenia swoich klientów zauważył, że o podpisaniu intratnych umów i kontraktów często decyduje nie tylko dobra oferta, ale również swobodna komunikacja między zainteresowanymi stronami. By zapewnić sobie biznesowy sukces kooperując z Brytyjczykami, nie wystarczy bowiem opanować fachowe słownictwo z danej dziedziny, ale również biegle i swobodnie rozmawiać o pogodzie, swoich zainteresowaniach czy bieżącej sytuacji politycznej na świecie.

Klienci, którzy po fachową pomoc zgłaszają się do Ad_Lib Business zgodnie przyznają, że to właśnie tzw. „small talk” (z ang. luźne pogawędki) z potencjalnym kontrahentem zadecydowały o szczęśliwym sfinalizowaniu rozmów lub przerwaniu negocjacji.

– Nawet raz podpisany kontrakt trzeba później podtrzymać i właśnie wtedy firmy zwracają się do nas po pomoc, bo trzeba umiejętnie załagodzić np. sporną sprawę lub elegancko, choć twardo negocjować dalsze warunki – mówi Monica Thomas, dyrektorka i założycielka Ad_Lib Language Service Ltd, do którego należy uruchomiony właśnie serwis Ad_Lib Business oraz będący na rynku od 2008 roku Ad_Lib English. – Niestety tych umiejętności polskie szkoły językowe uczą niezwykle rzadko, choć zapotrzebowanie na tego typu szkolenia jest ogromne – dodaje.

Wychodząc właśnie takim potrzebom na przeciw, Ad_Lib Business, ma w swojej ofercie profesjonalne szkolenia, w systemie „jeden na jeden” przygotowane specjalnie z myślą o komunikacji w biznesie dla osób, dla których angielski nie jest ojczystym językiem – tzw. ‚business English communication training for speakers of other languages’.

Dzięki nowoczesnej technologii, polegającej na nauce przez Internet na żywo, Ad_Lib Business dociera do firm na całym świecie i pozwala ich pracownikom uczyć się w dogodnym dla nich momencie, bez względu na to, czy przebywają w siedzibie firmy, są na delegacji czy pracują z domu.

By poprawić szybkość i skuteczność nauczania Ad_Lib Business korzysta również z nowatorskiej platformy Virtual Blended Learning. W jej skład wchodzi zautomatyzowany, dostępny przez całą dobę e-learning, tzw. email mentoring czyli kontakt z trenerem, specjalnie zaaranżowane forum dające możliwość swobodnej wymiany myśli po angielsku i dyskusji on-line, oraz zajęcia na żywo – video conferencing.

Pionierska jest nie tylko technologia nauczania Ad_Lib Business, ale również personalizacja materiałów dydaktycznych.

– Wszystkie ćwiczenia i konwersacje przeprowadzane są w kontekście firmy i branży klienta – tłumaczy Monica Thomas. – Co więcej staramy się tak dobrać naszych wykładowców – native speakerów – żeby mieli nie tylko odpowiednie kwalifikacje, ale również dobrze orientowali się w dziedzinie, w której pracują ich kursanci. Tzw. relevant background, to jeden z naszych priorytetów – dodaje.

W ramach szkoleń Ad_Lib Business zainteresowani uczą się także profesjonalnego pisania emaili, swobodnej komunikacji na zaaranżowanym przez wykładowców forum oraz m.in. dopasowywania właściwej intonacji do wyrażanych opinii. Po zajęciach, wielokrotnie mogą analizować wszystkie omawiane materiały, gdyż dostępne są one m.in. jako pliki Pdf oraz jako prezentacje PowerPoint. Co więcej, zawierają one wszystkie uwagi i adnotacje z sesji z klientem. Dodatkowo, bezpłatne materiały, tzw. Interactive Learning Materials (będące częścią składową Virtual Blended Learning) dostępne są poza zajęciami online 24/7.

– Wielu klientów nie było przekonanych do nauki przez internet, ale okazuje się, że w erze strajków personelu linii lotniczych, wybuchów wulkanów i ciągłych delgacji pracowników, to jeden z najlepszych i najbezpieczniejszych sposobów nauki – konkluduje Monica Thomas.