I Ty możesz uratować komuś życie… www.savelives.eu

By | 29/09/2009

Szacuje się, że na świecie z powodu nagłego zatrzymania krążenia umiera każdego roku więcej osób niż z powodu raka piersi, raka prostaty, AIDS, a także pożarów i wypadków drogowych razem wziętych. Z okazji Światowego Dnia Serca, przypadającego w tym roku 27 września, firma Philips zainicjowała w największych krajach Europy program edukacyjny, którego celem jest propagowanie praktycznej wiedzy pomagającej ratować życie, dzięki przywracaniu prawidłowej akcji serca. Elementem programu jest internetowy portal edukacyjny www.savelives.eu, który w polskiej wersji językowej ruszy 28 września.

Nagłe zatrzymanie krążenia (NZK) może przydarzyć się każdemu – bez żadnego ostrzeżenia, bez względu na wiek lub przebyte choroby. Większość z nas nie wie, jak należy postępować, gdy jesteśmy świadkami nagłego zatrzymania krążenia. Niestety, oczekując na przybycie fachowej pomocy medycznej, tracimy cenny czas – resuscytacja krążeniowo-oddechowa wraz defibrylacją musi zostać wykonana najpóźniej w ciągu 10 minut, inaczej poszkodowany umiera. Defibrylacja powoduje wstrząs elektryczny serca, umożliwiający przywrócenie jego prawidłowego rytmu. W przypadku natychmiastowej defibrylacji szansa przeżycia wynosi nawet 75%. Szansa przeżycia bez wykonania natychmiastowej defibrylacji wynosi zaledwie 5%, dlatego uratowanie życia osobie z NZK zależy od natychmiastowej interwencji świadka zdarzenia.

Portal edukacyjny www.savelives.eu prezentuje najważniejsze wiadomości na temat nagłego zatrzymania krążenia, resuscytacji krążeniowo-oddechowej i defibrylacji. „Naszym celem jest podniesienie świadomości ludzi – tak, by uwierzyli, że każdy, bez specjalistycznego przeszkolenia, może ocalić komuś życie. Chcielibyśmy, by Polacy zrozumieli, na czym polega nagłe zatrzymanie krążenia oraz jak groźne konsekwencje może ono nieść za sobą. Dzięki tej wiedzy, można zapobiec czyjejś śmierci” – mówi prof. Janusz Andres – Prezes Polskiej Rady Resuscytacji.

„Ogromne znaczenie ma umieszczenie w danym rejonie lub zakładzie pracy większej liczby automatycznych defibrylatorów. Z naszych obserwacji wynika, że przenośny sprzęt do defibrylacji, który jeszcze kilka lat temu był wyjątkowym widokiem w Polsce, staje się coraz bardziej powszechny. Oznaczone specjalnymi znakami z emblematem serca skrzynki z defibrylatorami pojawiły się na polskich lotniskach, w galeriach handlowych czy w stołecznym metrze. Instalują je duże sieci sklepowe oraz restauracyjne. W dużych skupiskach ludzkich, nadal jednak jest ich zbyt mało. Biorąc pod uwagę zalecenia ILCOR – międzynarodowego komitetu określającego zasady udzielania pierwszej pomocy na całym świecie – przenośne defibrylatory należy umieszczać wszędzie tam, gdzie prawdopodobieństwo wystąpienia NZK jest większe niż raz na dwa lata” – mówi Karol Wesołowski, koordynator kampani z ramienia firmy Philips.

Partnerami programu są Polska Rada Resuscytacji, Zakon Joannitów, a także miesięcznik „Med-Info” i magazyn dla służb ratujących życie „Na Ratunek”.