Wysoka rata to nie tylko oprocentowanie – rating kredytów hipotecznych

By | 30/01/2009

Kredyt hipoteczny to decyzja na długie lata, dlatego, powinna być dokładnie przemyślana i zanalizowana. Najczęściej w ofertach zwracamy uwagę gł. na oprocentowanie, pomijając wiele innych parametrów, które często podwyższają ratę nawet o kilkaset złotych. Analitycy serwisu HipermarketFinansowy.pl wybrali 7 najważniejszych czynników mających wpływ na wysokość raty kredytowej, tworząc autorski rating kredytów.

Na ocenę ratingową składa się:

  • oprocentowanie,
  • prowizję bankową,
  • wycenę nieruchomości (jeśli bank ją wymaga),
  • ubezpieczenie pomostowe,
  • ubezpieczenie niskiego wkładu własnego,
  • inne obowiązkowe ubezpieczenia ( np. na życie, od utraty pracy)
  • spread (w przypadku kredytów walutowych).

Na podstawie danych ze wszystkich banków, codziennie ustalane są średnie rynkowe poszczególnych czynników (przedstawione w tabelach poniżej tekstu), do której przyrównywane są aktualne oferty kredytowe. Każdy z elementów oceniany jest w skali 1-5 (1 – znacznie gorzej niż średnia, 3 – tj. średnia, 5 – znacznie lepiej niż średnia). Rating każdego z oferowanych kredytów można na bieżąco samodzielnie sprawdzać w serwisie. Obecnie najgorsza w ratingu oferta ma łączną ocenę 2,3, najlepsza – 4,3.

Jak podkreśla Paweł Słowiakowski, twórca serwisu HipermarketFinansowy.pl, łącznie wszystkie czynniki mające wpływ na ratę kredytu mogą sprawić, że kredyt na 200 000 zł, na 30 lat, w PLN, może nas kosztować miesięcznie 1264 zł, albo aż 2236 zł, czyli ponad 970 zł więcej. W skali całego kredytu to blisko 350 000 zł. Dlatego dokładne porównywanie ofert, z uwzględnieniem możliwie wielu aspektów oferty jest tak ważne.

rating_kredytow_hipermarketfinansowy_pl_plnO znacznych różnicach w stosowanym przez różne banki oprocentowaniu, nie trzeba już nikomu przypominać. W przypadku kredytów złotówkowych, najniższe oferowane oprocentowanie wynosi 6,36% (Pekao SA), natomiast najwyższe to aż 12,75% (GE Money Bank), przy średniej rynkowej oprocentowania na poziomie 7,85%. Podobnie jest w przypadku kredytów walutowych (oprocentowanie kredytów we frankach waha się w przedziale 2,76-7,26%, a kredytów w euro – 3,85-10,73%).

Duże różnice widać także w pozostałych elementach ofert kredytowych – np. prowizja bankowa może być zniesiona (Fortis Bank, DnBNord) lub może wynosić nawet 2,9-3% (Ge Money Bank, BPH); średnia rynkowa to 1,53%!

Aby otrzymać kredyt hipoteczny, potrzebna jest wycena nieruchomości. W przypadku niektórych banków możemy sami wybrać rzeczoznawcę, lub oferują one nieodpłatną wycenę, ale wielu kredytodawców narzuca tę usługę swoim potencjalnym klientom. Może to kosztować nawet o 240 zł więcej niż wynosi średnia rynkowa (500 zł zamiast 259 zł).

Kolejny aspekt kosztów kredytu to ubezpieczenia – pomostowe, niskiego wkładu, obowiązkowe ubezpieczenie na życie, bądź od utraty pracy. Mimo, że ubezpieczenia pomostowe i niskiego wkładu są ubezpieczeniami czasowymi, to może się zdarzyć, że będą płacone nawet przez kilka lat, dlatego ich wpływ na wysokość raty może być znaczący.

Średnia rynkowa w przypadku ubezpieczenia pomostowego wynosi 1,02%, ale i tu możemy spotkać spore odchylenia. Bank może od nas zażądać ubezpieczenia pomostowego w wysokości 0,76% kwoty kredytu (ING), ale możemy się również spodziewać kosztu na poziomie 1,5% (Multibank). Podobnie ubezpieczenie niskiego wkładu własnego może być zniesione lub kosztować 0,6% kwoty kredytu rocznie, podczas gdy w innym znajdziemy w umowie wartość na poziomie 1,2% rocznie (GE Money Bank).